Diament to niezwykle rzadki kamień szlachetny, powstający naturalnie w przyrodzie. Cyrkonia natomiast to wyrób syntetyczny, wytwarzany w laboratoriach — w praktyce sztuczny, syntetyczny diament. Choć oba kamienie wyglądają podobnie, różnią się całkowicie strukturą, właściwościami i ceną, dlatego warto umieć je od siebie odróżnić. Poza wizytą u jubilera istnieje na to kilka domowych sposobów.
Test światła
Oszlifowany diament (brylant) mieni się w świetle głównie stonowanymi odcieniami szarości i bieli — to zjawisko zwane brylancją, choć czasem widać też poświatę w kolorze czerwonym lub pomarańczowym. Cyrkonia zachowuje się inaczej — skierowane na nią światło rozbija się na wszystkie kolory tęczy. Jeśli więc kamień wystawiony na słońce mieni się wyraźną zielenią czy żółcią, najpewniej masz do czynienia z cyrkonią.

Test ciepła
Ciekawa właściwość diamentów polega na tym, że praktycznie nie reagują na ciepło — ani gorącej cieczy, ani słońca. Ten prosty fakt można wykorzystać jako domowy sprawdzian: włóż kamień na chwilę do ciepłej wody i sprawdź, co się z nim dzieje po wyjęciu. Sztuczny odpowiednik zauważalnie się nagrzeje, a prawdziwy klejnot pozostanie w tej samej temperaturze.
Test przejrzystości
Nieoprawiony kamień można też sprawdzić inaczej — połóż go na wydrukowanym tekście, np. na stronie książki, i zobacz, czy da się przez niego cokolwiek przeczytać. Cyrkonia działa niczym mała soczewka i pozwala odczytać litery pod spodem, natomiast diament, ze względu na swoją budowę wewnętrzną, skutecznie zasłania widok i uniemożliwia rozpoznanie tekstu.
Pozostałe różnice
Poza nieprzejrzystością, reakcją na ciepło i sposobem załamywania światła, diamenty wyróżnia wyjątkowa twardość — to najtwardsze minerały występujące w przyrodzie, które można zarysować właściwie tylko innym diamentem. Zarysowanie cyrkonii jest dużo łatwiejsze, choć to ryzykowna metoda testowania i lepiej zostać przy bezpieczniejszych sposobach opisanych wyżej.
Istotna jest też kwestia czystości kamienia, która często prowadzi do pomyłek — wbrew pozorom to właśnie cyrkonia bywa czystsza. Diamenty, powstające w naturze, zawsze niosą w sobie jakiś stopień niedoskonałości, podczas gdy cyrkonia, produkowana w warunkach laboratoryjnych, praktycznie nie ma zanieczyszczeń ani skaz.
Ze względu na twardość diamentu jego fasety trudno oszlifować, dzięki czemu krawędzie zawsze pozostają ostre. Cyrkonia użytkowana przez dłuższy czas może z kolei stracić tę ostrość, a jej fasety ulegają zatarciu.
Nie bez znaczenia jest wreszcie długowieczność — pierścionek zaręczynowy z diamentem nie traci blasku nawet po wielu latach i wciąż zachwyca pięknem, podczas gdy pierścionek z cyrkonią z czasem matowieje, tracąc zdolność odbijania kolorowych refleksów.
