Diament zachwyca i intryguje, jakby był czymś mistycznym — a przecież to po prostu węgiel w postaci krystalicznej. To niezwykle cenny kamień właśnie dlatego, że powstaje na głębokości przekraczającej sto pięćdziesiąt metrów pod powierzchnią ziemi, pod wpływem ogromnej temperatury i ciśnienia. Jako najtwardsza substancja na świecie, z powodzeniem znajduje zastosowanie nie tylko w jubilerstwie, ale i w przemyśle.
Krótko o historii diamentu
Oszlifowany diament staje się brylantem — czystym, mieniącym się i właśnie dlatego tak pożądanym w jubilerstwie kamieniem szlachetnym. Towar ten był ceniony od dawna — kojarzy się z Indiami, Egiptem, a potem i Grecją, dokąd kamienie te przywiózł Aleksander Macedoński, oraz oczywiście z Afryką. Lodewijk van Bercken jako pierwszy wprowadził metodę szlifowania diamentu. W dawnych czasach wierzono, że klejnot ten ma niezwykłą, tajemną moc — miał chronić przed chorobami i demonami, a sproszkowany był stosowany przez medyków do leczenia różnych dolegliwości.
#1 Cullinan — Wielka Gwiazda Afryki
Największy diament świata nosi nazwę Cullinan, znany też jako Wielka Gwiazda Afryki. Odkrył go strażnik kopalni, Frederick Wells, w Pretorii w Południowej Afryce. Bryła w pierwotnej formie ważyła 3106 karatów (621,2 grama!), a jej wymiary sięgały 10x6x5 cm.
Największy diament świata – jego szklana kopia
Podobno pierwotnie kamień był jeszcze większy i uległ odłupaniu — nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób. Rząd Transwalu zakupił klejnot za 150 000 funtów szterlingów i w 1907 roku przekazał go królowi Edwardowi VII z okazji jego 66. urodzin. Król zlecił holenderskiej firmie podział kamienia na 105 części — 96 małych i 6 dużych — poddanych następnie obróbce. Trafiły one do skarbca w Londynie, a od 1937 roku, jako gotowe brylanty, zdobią państwowe insygnia.
Wielka Gwiazda Afryki - olbrzymi diament
Skąd pochodzi ten gigant
Miejscem odkrycia była kopalnia Premier, dziś (od 2003 roku) znana jako South Africa's Cullinan, położona jakieś 25 km na wschód od Pretorii. Zaledwie dwa lata wcześniej ruszyła w niej pełna eksploatacja, a mimo to w całej swojej stuletniej historii to właśnie ona dostarczyła światu najwięcej — ponad 300 sztuk — surowych diamentów powyżej 100 karatów oraz przeszło jedną czwartą wszystkich kamieni powyżej 400 karatów, jakie kiedykolwiek wydobyto.
Premier zapisała się w historii jubilerstwa też za sprawą innych znalezisk — to stąd pochodzą między innymi Taylor-Burton (240,80 karata), Premier Rose (353,90 karata), Niarchos (426,50 karata), Centenary (599,10 karata) i Golden Jubilee (755,50 karata), a także intensywnie niebieski Heart of Eternity (27,64 karata), dziś część słynnej kolekcji De Beers's Millennium Collection obok jedenastu innych niebieskich diamentów.
Sama kopalnia przechodziła burzliwe koleje losu — zamykano ją dwukrotnie: na dwa lata zaraz po wybuchu I wojny światowej w 1914 roku i ponownie w 1932 roku, co przyniosło jej wśród ludzi branży przydomki "Wielkiej Depresji" i "Wielkiej Dziury"; nie działała też w czasie II wojny światowej, a jej znaczenie systematycznie malało, dopóki w 1977 roku nie przejął jej koncern De Beers. Nowi właściciele postawili na ryzykowną decyzję: przebicie się przez 70-metrową warstwę skał wulkanicznych blokującą dostęp do złóż kimberlitowych na głębokości 550 metrów, licząc na dotarcie do opłacalnej ekonomicznie brekczii diamentonośnej, tzw. blue ground. Zakład ten się opłacił — w 2004 roku wydobyto tam 1,3 miliona karatów diamentów, dziś eksploatacja sięga 763 metrów w głąb ziemi, a trwające badania geologiczne mają utorować drogę do pogłębienia szybu poniżej 1100 metrów, co wydłużyłoby żywot kopalni o kolejne 20-25 lat.
Człowiek, od którego wziął nazwę
Zanim jeszcze kryształ ujrzał światło dzienne, w 1887 roku do Johannesburga dotarł Thomas Major Cullinan — jeden z tysięcy śmiałków, których do dzisiejszej RPA ściągnęła gorączka złota. Zarabiał początkowo na budowie obozowisk dla przybyszów, a potem całych osad, i to właśnie na tym interesie dorobił się pierwszych pieniędzy. Z garstką wspólników założył na początku lat 90. XIX wieku spółkę Driekopjes Diamond Mining Co., która zdążyła poczynić kilka drobnych odkryć, zanim jej działalność zamroziła II wojna burska, wybuchła w listopadzie 1899 roku. Po jej zakończeniu Cullinan wrócił do poszukiwań i natrafił na aluwialne złoża w okolicach Pretorii, na farmie Elandsfontein, której właściciel, W. Prinsloo, latami odmawiał sprzedaży ziemi. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy koniec wojny w maju 1902 roku i przejście Transwalu pod administrację brytyjską zrujnowały farmę finansowo — jej dotychczasowy gospodarz zmarł wkrótce potem w nędzy.
Kryształ Cullinana po rozłupaniu
Transakcję domknięto 7 listopada 1902 roku — Cullinan nabył farmę za 52 000 funtów szterlingów i przemianował spółkę na Premier (Transvaal) Diamond Mining Co., a wśród nowych udziałowców znalazł się Bernard Oppenheimer, starszy brat Ernesta Oppenheimera, przyszłego szefa De Beers Consolidated Mines. Już pierwsze dwa miesiące działalności przyniosły 187 karatów diamentów, potwierdzając trafienie we właściwy komin kimberlitowy, a rozpędzona produkcja szybko przyciągnęła uwagę fiskusa — w czerwcu 1903 roku władze Transwalu nałożyły na spółkę 60-procentowy podatek dochodowy. Mimo to do końca roku wydobyto tam 749 653 karaty diamentów wartych 667 738 funtów szterlingów.
Surowy Kryształ Cullinana
Znalezisko, które zelektryzowało świat
Do przełomowego odkrycia doszło 26 stycznia 1905 roku — manager kopalni, kapitan Frederic Wells, natrafił na olbrzymi kryształ w niewielkim zagłębieniu tuż przy brzegu odkrywki. Wiadomość obiegła prasę błyskawicznie, a szacunki jego wartości — od 4 do nawet 100 milionów dolarów amerykańskich — wywołały 80-procentowy skok kursu akcji Premier (Transvaal) Diamond Mining Ltd. Nazwę Cullinan nadali mu dziennikarze, honorując w ten sposób Sir Thomasa Majora Cullinana jako dyrektora spółki i odkrywcę samej kopalni.
Sensacja wokół znaleziska urodziła też własną mitologię — dr Molengraaff, przewodniczący komisji ds. kopalń Afryki Południowej, twierdził w jednym z wywiadów, że Cullinan to zaledwie jedna czwarta pierwotnego kryształu, a pozostałe trzy fragmenty podobnej wielkości wciąż tkwią ukryte w skale macierzystej. Teza ta nigdy się nie potwierdziła. Sam kamień w kwietniu 1905 roku trafił do rąk londyńskiego agenta spółki, firmy S. Neuman & Co., gdzie czekał całe dwa lata — tyle bowiem zajęło transwalskiej komisji legislacyjnej podjęcie decyzji o jego zakupie. Presję na komisję wywierali w tym czasie liderzy Afrykanerów, generał L. Botha i J. Smuts, zabiegający o poparcie władz brytyjskich, a decydujący impuls dała dopiero osobista interwencja zastępcy sekretarza ds. kolonii — późniejszego premiera Wielkiej Brytanii, Winstona Churchilla — który latem 1907 roku doprowadził do zgody na sprzedaż za 150 tysięcy funtów. Król Edward VII przyjął diament za pośrednictwem sekretarza stanu ds. kolonii, lorda Elgina, jako, zgodnie z ówczesnym przekazem, "dowód lojalności i przywiązania ludności Transwalu do tronu i króla".
Ile właściwie ważył
Mimo dobrze udokumentowanych losów kamienia, jego dokładna masa przez lata budziła spory — winny był brak jednej, ujednoliconej definicji karata. Funkcjonowały bowiem równolegle trzy jednostki: "karat angielski" (0,2053 g), "karat holenderski" (0,2057 g) i "karat metryczny", ustalony na równe 0,2000 g. W biurze kompanii Premier, tuż po znalezieniu, kamień zważono na 3024,75 karata angielskiego, a przy kolejnym ważeniu w Londynie wyszło już 3025,75 karata angielskiego — rozbieżność wynikała po prostu z braku obowiązkowej legalizacji ówczesnych wag i odważników. Ostatni pomiar, wykonany w 1908 roku w amsterdamskiej pracowni J. Asschera & Co. tuż przed rozłupaniem kamienia, dał wynik 3019,75 karata holenderskiego — czyli 3013,87 karata angielskiego, a w przeliczeniu na jednostkę metryczną: 2930,35 karata.
Rozłupanie i szlifowanie
Zbiegiem okoliczności, w momencie gdy generał L. Botha i mąż stanu J. Smuts zabiegali o utworzenie Związku Południowej Afryki, udało im się nakłonić rząd Transwalu do przekazania kamienia w prezencie Edwardowi VII (na tronie w latach 1901-1910), właśnie na jego urodziny 9 listopada 1907 roku.
Prace nad kamieniem rozpoczęto od jego dokładnych oględzin — firma J. Asscher & Co. przystąpiła do nich 6 lutego 1908 roku, odnajdując dwie inkluzje widoczne gołym okiem, a cztery kolejne dni poświęcono na ustalenie kierunku łupliwości. Sama próba rozłupania nie poszła gładko: pierwszy nóż pękł, dopiero drugie podejście podzieliło kamień na dwa odłamki o masie 1977,50 i 1040,50 karata holenderskiego (2029,90 i 1068,89 karata metrycznego), a 14 lutego 1908 roku ten większy podzielono jeszcze raz. Faktyczne szlifowanie ruszyło niedługo potem: Cullinan I zaczęto obrabiać 2 marca, a Cullinan II — 29 maja tego samego roku, pod okiem doświadczonego szlifierza H. Koego, który miał już wtedy dwadzieścia lat praktyki. Pierwszy z kamieni pochłonął ponad siedem miesięcy pracy, kończąc się 12 września 1908 roku, drugi zaś, wraz z resztą "wielkiej dziewiątki", ukończono pod koniec października — nad całością trudziło się trzech rzemieślników, pracując po 14 godzin dziennie.
Gotowe Cullinan I i II zobaczył król Edward VII 21 października 1908 roku w Pałacu Windsor, po czym oba zasiliły klejnoty koronne — większemu z nich nadał wtedy imię Wielkiej Gwiazdy Afryki. Resztę rozdysponował wśród bliskich: Cullinan VI trafił do jego żony, królowej Aleksandry, a pozostałe kamienie do Marii, siostrzenicy monarchini, z okazji koronacji jej męża, Jerzego V. Bilans całego procesu to dziewięć dużych kamieni ponumerowanych od I do IX (razem 1055,89 karata, znane jako "wielka dziewiątka"), 96 drobnych diamentów o łącznej masie 7,55 karata oraz 9,50 karata nieoszlifowanych resztek. Te 96 małych kamyków otrzymał jako honorarium sam J. Asscher, odsprzedając je później między innymi premierowi Afryki Południowej Louisowi Bosze oraz londyńskim handlarzom Arturowi i Aleksandrowi Levy.
Skąd wiemy tak wiele o obu kamieniach
Coroczny rytuał czyszczenia i, gdy zajdzie potrzeba, naprawy brytyjskich klejnotów koronacyjnych przechowywanych w Tower przypada co lutego jubilerom koronnym z Garrard & Co. — praktyka trwająca od początku lat 80. XX wieku. Właśnie przy tej okazji, w latach 1986-89, klejnoty poddano też szczegółowym badaniom naukowym pod kierunkiem A. Jobbinsa, wieloletniego szefa Gem Testing Laboratory of Great Britain (dzisiejszego GTLGA) — ich wyniki trafiły w 1998 roku do dwutomowej publikacji "The Crown Jewels", wydanej w zaledwie 650 egzemplarzach, każdy w cenie 1000 funtów szterlingów.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Oprawa | carga z żółtego złota, zwieńczenie berła królewskiego z krzyżem (berło z lat 1660-61, kamień osadzony w 1910 r.) |
| Masa | 530,20 karata |
| Szlif | fantazyjny, brylantowy w kształcie łezki, 75 faset (41 w koronie, 34 w pawilonie) |
| Wymiary | 58,90 x 45,40 x 27,70 mm |
| Barwa | D (GIA), River+ (Old Terms) |
| Czystość | klasa VVS (nieustalona jednoznacznie) |
| Znamiona | trzy ślady łupliwości, dodatkowa faseta na rondyście korony, drobne zziarnienie wewnętrzne przy rondyście |
| Luminescencja/fosforescencja | słaba zielonawoszara / słaba zielona (ok. 18 minut) |
| Typ | II, widmo IR typu IIa |
| Wartość | bezcenny |


| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Oprawa | carga z żółtego złota, centralna część Korony Brytyjskiej (korona z 1838 r., kamień osadzony w 1909 r., rekonstrukcja korony w 1937 r., modyfikacja przez Elżbietę II w 1953 r.) |
| Masa | 317,40 karata |
| Szlif | fantazyjny, stary brylantowy typu "antyk" (cushion), 66 faset |
| Wymiary | 45,40 x 40,80 x 24,20 mm |
| Barwa | D (GIA), River+ (Old Terms) |
| Czystość | klasa VVS (nieustalona jednoznacznie) |
| Znamiona | ślady łupliwości i zarysowania na tafli, dodatkowa faseta, drobne uszkodzenia na krawędziach, wyszczerbienie rondysty |
| Luminescencja/fosforescencja | słaba zielonawoszara / słaba zielonkawa, krótkotrwała (kilka sekund — zjawisko wciąż niewyjaśnione) |
| Typ | II, widmo IR typu IIa |
| Wartość | bezcenny |


Cullinan, o masie 3106 karatów, pozostaje największym surowym diamentem świata. Cullinan I (530,20 karata) ustępuje wielkością jedynie brązowemu Golden Jubilee (546,67 karata, ta sama kopalnia, szlif z 1990 r.), ale wciąż jest największym oszlifowanym diamentem bezbarwnym na świecie. Oba kamienie co roku przyciągają miliony turystów do londyńskiego Tower, pozostając żywym symbolem Imperium Brytyjskiego u szczytu jego potęgi.
"Wielka dziewiątka" — gdzie są dziś Cullinany
| Kamień | Kształt | Masa | Dzisiejsze miejsce |
|---|---|---|---|
| Cullinan I (Wielka Gwiazda Afryki) | łezka | 530,20 karata | berło królewskie z krzyżem (Sovereign's Sceptre with Cross), Tower |
| Cullinan II (Druga Gwiazda Afryki) | prostokątny antyk | 317,40 karata | Korona Państwowa (Imperial State Crown), Tower |
| Cullinan III | łezka | 94,40 karata | korona królowej Marii, dziś prywatna kolekcja Elżbiety II |
| Cullinan IV | kwadratowy antyk | 63,60 karata | korona królowej Marii |
| Cullinan V | serce | 18,80 karata | brosza Elżbiety II |
| Cullinan VI | markiza | 11,50 karata | naszyjnik Elżbiety II |
| Cullinan VII | markiza | 8,80 karata | wisior Elżbiety II (razem z Cullinanem VIII) |
| Cullinan VIII | zmodyfikowany antyk | 6,80 karata | ten sam wisior |
| Cullinan IX | łezka | 4,39 karata | pierścień królowej Marii |
Losy Cullinana i historia brytyjskich klejnotów koronnych są ze sobą ściśle splecione. Przez trzy stulecia angielscy monarchowie koronowali się w dwóch koronach naraz — Koronie Państwowej i tzw. Koronie Edwarda (koronacyjnej koronie Karola II), używanej regularnie aż do Jerzego III (1760-1820). Przy koronacji syna królowej Wiktorii, Edwarda VII, w 1902 roku, chciano wrócić do tego zwyczaju, ale rekonwalescencja monarchy po ciężkiej chorobie sprawiła, że ciężką koronę tylko niesiono w orszaku, bez wkładania jej na głowę. Praktykę przywrócono dopiero przy koronacji jego syna, Jerzego V (1910-1936) — odtąd podczas ceremonii Koronę Edwarda zawsze zamieniano w pewnym momencie na Koronę Państwową, tak jak potem u Jerzego VI (zm. 1952) i jego córki, panującej do dziś Elżbiety II.
Sama Korona Państwowa (Imperial State Crown) zawdzięcza swój początek królowej Wiktorii (1837-1901), która, niezadowolona z dotychczasowych koron przeznaczonych dla kobiet, zażądała nowej — wysadzanej kamieniami wyjętymi ze starych regaliów. Gdy Cullinan trafił wreszcie pod dłuto szlifierza, jego największy fragment, Cullinan I, znalazł miejsce w brytyjskim berle, Cullinan II osiadł z przodu Korony Państwowej, a Cullinan III i IV do dziś zdobią koronę królowej Marii.
#2 Millennium Star
Drugim co do wielkości diamentem świata jest Millennium Star, który narodził się z samorodka o masie 777 karatów. Odnaleziono go w Demokratycznej Republice Konga w 1999 roku — do dziś nie wiadomo, kto był jego znalazcą, a próby ukrycia faktu odkrycia spełzły na niczym. Ze względu na symboliczną liczbę uwierzono, że kamień przyniesie szczęście, więc na miejsce znaleziska zjechały tysiące poszukiwaczy licząc na powtórkę — bezskutecznie.
Samorodek kupiła spółka De Beers, a po długim, żmudnym procesie cięcia i szlifowania oszlifowany klejnot sprzedano za 16,5 miliona dolarów.
Millenium star – drugi największy diament świata
#3 Regent
Trzecie miejsce zajmuje diament Regent, zwany też Milionerem, o masie 410 karatów — wyjątkowy nie tylko ze względu na wielkość, ale i doskonały szlif. Znaleziono go w 1700 roku, a dzięki gubernatorowi Madrasu trafił do Europy. W Londynie poddano go szlifowi, po czym odkupił go francuski regent.
Podczas rewolucji francuskiej diament skradziono — odzyskano go dopiero w 1793 roku. Od XIX wieku znajduje się w Luwrze, razem z pozostałymi klejnotami francuskich królów.

Największe diamenty świata – trzecie miejsce - Regent
Pozostałe sławne diamenty świata
Poza pierwszą trójką historia zna wiele innych zjawiskowych diamentów — oto ich kompletny spis:
Grafika przedstawiająca najsławniejsze diamenty świata + zwykły, 1 karatowy diament dla porównania
1. Wielki Mogoł
2. i 11. Regent
3. i 5. Diament florencki
4. i 12. Gwiazda Południa
6. Sancy
7. Drezdeński zielony diament
8. i 10. Koh-i-noor ze starym i nowym szlifem
9. Hope - niebieski diament
Podsumowanie
Diamenty od wieków zawracały ludziom w głowach, zniewalały myśli i skłaniały do marzeń o luksusie i bogactwie — potrafiły oczarować, skłócić i zawładnąć człowiekiem, i tak dzieje się do dziś.
Przeczytaj także pokrewne artykuły z dziedziny "największa / najbardziej znana" biżuteria i kamienie szlachetne świata:
Najsławniejsze pierścionki zaręczynowe świata
Najsławniejsze obrączki ślubne świata